Kilka słów o
nasz założyciel i firma
Założyciel, Ojciec, Głowa Hip-Hopu
W ciągu dnia Jerome jest starszym inżynierem ds. rozwoju i operacji/systemów w dużym europejskim przedsiębiorstwie. Jego zadaniem jest budowanie i zarządzanie złożoną infrastrukturą o znaczeniu krytycznym. To świat precyzji, bezpieczeństwa i wysokich stawek.
Po pracy jest ojcem czwórki dzieci. Rola, która wymaga innego rodzaju precyzji, bezpieczeństwa i jeszcze większej stawki.
A w międzyczasie oddawał się pasji, która towarzyszyła mu od lat nastoletnich: kultura hip-hopowa.
Nie tylko muzyka – choć jest jej fanem od lat 90. – ale cały ekosystem. Artyści, historie, społeczność, kultura. Jerome chciał stworzyć platformę, która celebrowałaby holenderski hip-hop i zapewniła mu należny rozgłos.
Więc wystartował HouHetZout.nl, niderlandzkojęzyczny serwis informacyjny poświęcony hip-hopowi, kulturze miejskiej i wszystkiemu, co pomiędzy. Wizja była jasna. Realizacja? To był problem.
Problem: pasja spotyka się z rzeczywistością
"Spędzałem każdą wolną chwilę na ręcznym tworzeniu treści. Znajdowanie newsów, przepisywanie artykułów, tłumaczenie ich, tworzenie postów w mediach społecznościowych, publikowanie w WordPressie… to była masakryczna ilość ręcznej pracy. Spędzałem 20 godzin tygodniowo, żeby stworzyć może 10-15 artykułów. To nie było skalowalne. Zmierzałem prosto ku wypaleniu, a moje marzenie o zbudowaniu biznesu medialnego chyliło się ku upadkowi"."
Wiedział, że musi istnieć lepszy sposób. Jego inżynierski umysł się odezwał. Systemy, które budował w swojej codziennej pracy, opierały się na automatyzacji, wydajności i skalowalności. Dlaczego te same zasady nie mogłyby dotyczyć treści?
Pytanie brzmiało: A co jeśli mógłbym zbudować maszynę, która poprowadziłaby moją redakcję za mnie?
Rozwiązanie: zbudowanie maszyny
Jerome nie chciał zautomatyzować tylko jednej części procesu. Chciał zautomatyzować wszystko. Wyobrażał sobie jeden, zunifikowany system – prawdziwy Platforma automatyzacji treści AI—które mogłoby obsłużyć cały proces pracy od początku do końca.
Wykorzystując swoją wiedzę z zakresu architektury systemów i integracji API, zaczął budować. Połączył:
On to nazwał Pulseroom.
To nie było tylko narzędzie; to była w pełni zautomatyzowana, kompleksowa redakcja. Maszyna zbudowana, by rozwiązać jego własny, niemożliwy problem.
Dowód: Prawdziwe rezultaty, zero pracy ręcznej
Po uruchomieniu silnika Pulseroom Jerome skierował go na HouHetZout.nl. Wyniki były oszałamiające.
Przeszedł od 20 godzin pracy fizycznej tygodniowo do klikania "Zatwierdź" na telefonie kilka razy dziennie. Udało mu się zbudować maszynę, która prowadziła za niego jego biznes medialny.
Wtedy zrozumiał prawdę: system, który zbudował, aby uratować swoje własne marzenie, był w rzeczywistości produktem. Prawdziwym biznesem nie była strona z wiadomościami hip-hopowymi, lecz silnik, który ją napędzał.
Narodził się Pulseroom.io.
Nasza misja: Przywrócić twórcom ich czas
Wierzymy, że tworzenie treści nie powinno być wyborem między skalą a zdrowym rozsądkiem. Nie musisz zatrudniać armii autorów ani pracować po 80 godzin tygodniowo, aby zbudować udaną markę medialną.
Naszą misją jest zapewnienie twórcom, firmom medialnym i agencjom możliwości pełnowymiarowej redakcji bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Robimy to, zapewniając potężne Platforma automatyzacji treści AI który obsługuje:
Stworzyliśmy Pulseroom, aby rozwiązać dla siebie niemożliwy problem. Teraz dzielimy się nim ze światem.
Poznaj Jerome'a Levy'ego
Założyciel i główny architekt Pulseroom.io
Z ponad 15-letnim doświadczeniem jako starszy inżynier systemów w dużych przedsiębiorstwach, Jerome wnosi dogłębną wiedzę na temat automatyzacji, bezpieczeństwa i skalowalnej infrastruktury do świata tworzenia treści. Jest również założycielem ROTZ Media Services i HouHetZout.nl. Kiedy nie buduje przyszłości zautomatyzowanych mediów, spędza czas z żoną i czwórką dzieci w Amsterdamie.
Gotowy na skalowanie treści?
Jeśli masz już dość ręcznej pracy i chcesz zobaczyć, co prawdziwa automatyzacja treści może zrobić dla Twojej firmy, zapraszamy do obejrzenia Pulseroom w akcji.